Jeśli chcesz otrzymywać od Citroën Polska sp. z o.o. informacje dotyczące aktualności związanych z marką oraz informacje wspólne Citroën Polska sp. z o.o. dotyczące aktualności związanych z Grupą PSA, zapisz się na nasz newsletter. W tym celu prosimy o wypełnienie formularza znajdującego się na stronie kliknij tutaj.

Informujemy, że administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Citroën Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, przy Al. Krakowskiej 206, 02-219 Warszawa. Szczegółowe informacje o sposobie przetwarzania Pani/Pana danych osobowych zostały określone w Warunkach Przetwarzania Danych Osobowych.



Sport

Fantastyczna jazda Sama Birda i sukces zespołu DS Virgin Racing - informacja prasowa

09/02/2016. Kategoria: Sport

Połączenie talentu kierowcy, znakomitej organizacji zespołu, cierpliwości i dobrze dobranej strategii, przyniosło znakomite efekty. W swoim czwartym starcie w wyścigu Formuły E, zespół DS Virgin Racing odniósł pierwsze zwycięstwo. To historyczny triumf wywalczony w wyjątkowy sposób!

„Jestem naprawdę szczęśliwy i zachwycony postawą całego zespołu”, mówił na mecie Sam Bird. „To nasz pierwszy wspólny sukces jako zespołu DS Virgin Racing. Aby lepiej zrozumieć nasz samochód, od początku sezonu ściśle współpracowaliśmy z DS Performance. Zwycięstwo jest tego efektem. Szaleję z radości i wiem, że wszyscy członkowie zespołu podzielają mój entuzjazm. Mamy na swoim koncie piękny sukces, który jest nagrodą dla nas wszystkich”.

 

W wyścigu Formuły E zmiany liderów następują szybko i często. Utrzymanie prowadzenia od chwili startu, aż do flagi z szachownicą na mecie, wydaje się zadaniem niezwykle trudnym, ale Sam Bird dokonał tego w Argentynie. Wcześniej brytyjski kierowca zanotował najlepszy czas w Super Pole, zapewniając sobie pole position – idealne ustawienie startowe przed wyścigiem o ePrix Buenos Aires.

 

Startując z pierwszego pola i mając przed sobą pusty tor, na pewno zwiększyłem swoje szanse”, komentuje Bird. „W dotychczasowych rundach tego sezonu zawsze miałem w polu widzenia kilka innych bolidów. Tym razem moja sytuacja na starcie była optymalna”.

 

Na pierwszych metrach Bird utrzymał się na prowadzeniu, broniąc pozycji lidera przed atakiem Nico Prosta. Odległości dzielące zawodników były minimalne, a presja atakujących stale rosła, szczególnie po zamianie aut podczas pit stopu. Na lidera naciskali kolejno Lucas di Grassi, a później Sébastien Buemi - niezwykle zdeterminowany i nieustępujący aż do ostatniego zakrętu.